Kampania Save Our Post przynosi pierwsze ważne efekty. Dzięki zaangażowaniu tysięcy osób, pracowników poczty, związków zawodowych i obywateli z wielu krajów Europy udało się przesunąć debatę o przyszłości usług pocztowych w Unii Europejskiej. Z informacji przekazanych przez UNI Europa wynika, że Komisja Europejska zrezygnowała z rozważania wariantu, który mógł prowadzić do pełnej deregulacji europejskiego rynku pocztowego.

To ważny sygnał. Nie oznacza jeszcze końca walki o pocztę publiczną, ale pokazuje, że wspólna mobilizacja ma sens. Głos pracowników, obywateli i organizacji społecznych został usłyszany.

Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli kampanię, podpisali petycję i pomogli nagłośnić sprawę. Każdy podpis miał znaczenie. To właśnie dzięki takiemu zaangażowaniu można było pokazać instytucjom europejskim, że usługi pocztowe nie są zwykłym towarem, który można pozostawić wyłącznie logice rynku. Poczta to element bezpieczeństwa społecznego, gospodarczego i terytorialnego państwa.

O co toczy się sprawa

Komisja Europejska pracuje nad nowym aktem prawnym dotyczącym usług pocztowych i doręczeniowych, określanym jako EU Delivery Act. Ma on zmodernizować obecne przepisy, które powstawały w zupełnie innych realiach: w czasie, gdy podstawą rynku były listy, a nie paczki, handel internetowy, platformy cyfrowe i masowe doręczenia kurierskie.

Także Parlament Europejski wskazuje, że reforma ma dotyczyć dostępu do usług doręczeniowych w całej Unii Europejskiej, przystępnych cen, uczciwej konkurencji i ochrony konsumentów. Obecne ramy prawne opierają się przede wszystkim na dyrektywie pocztowej oraz rozporządzeniu dotyczącym transgranicznych usług doręczania paczek. Nowy akt ma te regulacje zaktualizować i dostosować do obecnego rynku.

Dziś sytuacja wygląda inaczej niż wtedy, gdy tworzono dotychczasowe przepisy. Wolumen tradycyjnych listów spada, natomiast rynek paczek i e-commerce dynamicznie rośnie. Problem polega na tym, że obowiązki publiczne nadal w dużej mierze pozostają po stronie operatorów pocztowych świadczących usługę powszechną. To oni mają utrzymywać sieć placówek, obsługiwać mniejsze miejscowości, docierać do obszarów wiejskich i zapewniać dostępność usług dla wszystkich obywateli.

Jednocześnie prywatni operatorzy i duże platformy często koncentrują się na najbardziej opłacalnych segmentach rynku: dużych miastach, gęsto zaludnionych obszarach i rentownych potokach paczkowych. UNI Europa zwraca uwagę, że prywatne firmy korzystają z rynku doręczeń, ale nie zawsze ponoszą proporcjonalną odpowiedzialność za utrzymanie powszechnej infrastruktury pocztowej.

Jeżeli ten model pozostanie bez zmian, koszty utrzymania powszechnej sieci będą dalej spychane na operatorów publicznych, pracowników i obywateli.

Dlatego sprawa EU Delivery Act jest tak istotna. Od kształtu tych przepisów może zależeć przyszłość usług pocztowych w Europie.

Modernizować, a nie demontować

Postulat związków zawodowych nie polega na obronie starego modelu bez zmian. Przeciwnie: potrzebna jest modernizacja poczty. Ale modernizacja nie może oznaczać demontażu sieci, ograniczania dostępności usług i pogarszania warunków pracy.

Hasło kampanii Save Our Post dobrze oddaje istotę sprawy: modernizować, nie likwidować.

Nowoczesna poczta powinna odpowiadać na realne potrzeby obywateli i gospodarki. Powinna obsługiwać listy, paczki, przesyłki urzędowe, lokalne społeczności, osoby starsze, małe firmy i mieszkańców terenów oddalonych od dużych ośrodków. Powinna być częścią infrastruktury publicznej, a nie jedynie przedsiębiorstwem ocenianym według krótkoterminowego wyniku finansowego.

Dlatego jednym z kluczowych postulatów jest objęcie nowoczesnymi regulacjami nie tylko tradycyjnych listów, ale także rynku paczek i doręczeń. Jak podkreślił sekretarz regionalny UNI Europa Oliver Roethig, EU Delivery Act nie jest wyłącznie technicznym dokumentem, ale politycznym wyborem. W tej samej wypowiedzi wskazano, że paczki powinny być częścią usługi powszechnej, a reforma musi wspierać rokowania zbiorowe, dobre miejsca pracy i równe zasady konkurencji.

Skoro prywatne firmy, platformy e-commerce i operatorzy kurierscy korzystają z rynku doręczeniowego, powinny również ponosić odpowiednią część odpowiedzialności za jego stabilność, jakość i dostępność.

Co to oznacza dla pracowników

Sprawa ma bezpośredni wpływ na rynek pracy. Według UNI Europa europejskie sieci pocztowe zatrudniają około 1,8 miliona pracowników. To nie są abstrakcyjne liczby. Za każdą z nich stoją listonosze, pracownicy placówek, sortowni, transportu, logistyki, obsługi klienta i administracji.

Jeżeli europejski rynek doręczeń zostałby całkowicie zderegulowany, skutkiem mogłaby być dalsza presja na koszty pracy. W praktyce oznaczałoby to ryzyko redukcji etatów, wypychania pracy do podwykonawców, pogarszania wynagrodzeń, zwiększania norm, rozbijania stabilnych zespołów i zastępowania zatrudnienia etatowego niestabilnymi formami pracy.

UNI Global Union, opisując sektor pocztowy i logistyczny, wskazuje na wyzwania takie jak prywatyzacja, liberalizacja, wzrost e-commerce, outsourcing, niskie płace i pogorszenie warunków pracy. To dokładnie te zjawiska, które w przypadku źle przeprowadzonej reformy mogą uderzyć w pocztowców w całej Europie.

Dla pocztowców deregulacja oznaczałaby nie tylko utratę bezpieczeństwa zatrudnienia. Oznaczałaby także pogorszenie jakości samej pracy: więcej presji, mniej ludzi do obsługi tych samych zadań, większe rejony, mniej czasu dla klientów, słabsze warunki BHP i narastające przeciążenie.

Dlatego walka o EU Delivery Act to nie jest techniczna debata prawników i urzędników. To spór o to, czy praca w sektorze pocztowym i doręczeniowym ma być stabilna, godnie wynagradzana i społecznie potrzebna, czy też ma zostać podporządkowana wyłącznie logice najniższych kosztów.

Co to oznacza dla obywateli

Poczta jest szczególnie ważna tam, gdzie rynek prywatny nie widzi szybkiego zysku. W małych miejscowościach, na terenach wiejskich, w regionach peryferyjnych i wśród osób wykluczonych cyfrowo placówka pocztowa bywa jednym z ostatnich dostępnych punktów usług publicznych.

UNI Europa przypomina, że usługa powszechna jest jednym z fundamentów europejskiego modelu społecznego. Jej istotą jest to, że obywatel powinien mieć możliwość wysyłania i odbierania listów oraz paczek po przystępnej cenie niezależnie od tego, czy mieszka w stolicy, dużym mieście, małej miejscowości czy na wsi.

Dlatego pytanie o przyszłość poczty nie dotyczy tylko pracowników. Dotyczy także obywateli, samorządów, małych przedsiębiorców i lokalnych społeczności.

Jeżeli usługa powszechna będzie ograniczana, najbardziej ucierpią ci, którzy mają najmniejszy wybór. Mieszkańcy dużych miast znajdą alternatywę szybciej. Mieszkaniec małej miejscowości, senior, osoba z niepełnosprawnością albo mały przedsiębiorca działający poza dużym centrum logistycznym mogą zostać pozostawieni z usługą droższą, rzadszą albo mniej dostępną.

Właśnie dlatego usługi pocztowe powinny być traktowane jako infrastruktura społeczna. Tak jak transport publiczny, energetyka czy dostęp do usług administracyjnych, poczta pełni funkcję łączącą obywateli z państwem, gospodarką i sobą nawzajem.

Znaczenie dla Poczty Polskiej

Dla Poczty Polskiej europejska debata ma szczególne znaczenie. Polska jest krajem o dużej liczbie miejscowości, znacznym zróżnicowaniu terytorialnym i wielu obszarach, gdzie utrzymanie dostępności usług wymaga realnych nakładów. Nie da się uczciwie oceniać operatora powszechnego, jeżeli z jednej strony nakłada się na niego obowiązki publiczne, a z drugiej pozwala konkurencji obsługiwać głównie najbardziej rentowne fragmenty rynku.

Polski regulator, Urząd Komunikacji Elektronicznej, informował, że celem inicjatywy EU Delivery Act jest modernizacja unijnych ram regulacyjnych dla usług pocztowych i doręczeń paczek. UKE wskazywał również na zapewnienie powszechnego dostępu do usług doręczeniowych, stabilne warunki finansowe oraz wzmocnienie praw użytkowników.

Nowe przepisy europejskie powinny więc odpowiedzieć na podstawowe pytanie: kto ma finansować powszechną sieć doręczeniową w epoce paczek, e-commerce i platform cyfrowych?

Jeżeli obowiązek powszechny ma istnieć naprawdę, musi mieć stabilne finansowanie. Jeżeli poczta ma docierać wszędzie, nie może być finansowo karana za to, że realizuje zadania publiczne. Jeżeli rynek doręczeń ma być uczciwy, wszyscy jego uczestnicy powinni działać według porównywalnych zasad.

To szczególnie ważne w czasie, gdy w wielu krajach, również w Polsce, pod hasłem restrukturyzacji pojawia się presja na cięcie kosztów, ograniczanie zatrudnienia, zmniejszanie sieci i przerzucanie skutków błędnych decyzji na pracowników. Europejska reforma nie może stać się pretekstem do dalszego zwijania poczty. Powinna być impulsem do jej odbudowy, unowocześnienia i uczciwego finansowania.

Głos operatorów i rynku

Znaczenie reformy dostrzegają nie tylko związki zawodowe. PostEurop, organizacja zrzeszająca europejskich operatorów pocztowych, wskazuje, że przegląd ram regulacyjnych ma zasadnicze znaczenie dla operatorów świadczących usługę powszechną. Również PostEurop informował o rozmowach operatorów pocztowych z Komisją Europejską w sprawie nowego aktu, który ma wspierać konkurencyjność i odporność europejskiej gospodarki.

Z kolei organizacje reprezentujące handel internetowy, takie jak Ecommerce Europe, również śledzą projekt i wskazują, że EU Delivery Act ma zmodernizować dotychczasowe przepisy dotyczące usług pocztowych i doręczania paczek. To pokazuje, że reforma będzie przedmiotem silnej gry interesów. Dlatego tym bardziej potrzebny jest głos pracowników i obywateli.

Pierwszy sukces, ale nie koniec walki

Informacja przekazana przez UNI Europa jest powodem do satysfakcji. Jeżeli z procesu prac nad EU Delivery Act wypada wariant pełnej deregulacji, oznacza to, że społeczny sprzeciw i presja związkowa przyniosły efekt.

Trzeba jednak powiedzieć jasno: to dopiero pierwszy etap. Ostateczny kształt przepisów nie jest jeszcze przesądzony. Przed nami dalsza walka o to, aby w projekcie znalazły się konkretne rozwiązania chroniące usługę powszechną, pracowników i obywateli.

Potrzebujemy przepisów, które:

  • zagwarantują powszechny i przystępny cenowo dostęp do usług pocztowych i doręczeniowych,
  • obejmą nowoczesną regulacją również rynek paczek,
  • zapewnią stabilne finansowanie obowiązku powszechnego,
  • zobowiążą prywatnych operatorów i platformy do uczciwego udziału w kosztach infrastruktury,
  • ochronią jakość zatrudnienia i warunki pracy,
  • zapobiegną dumpingowi społecznemu,
  • zabezpieczą mieszkańców mniejszych miejscowości i obszarów wiejskich przed wykluczeniem.

To jest prawdziwa stawka tej debaty.

Dziękujemy za wsparcie i prosimy o dalszą mobilizację

Dziękujemy wszystkim, którzy podpisali petycję i wsparli kampanię Save Our Post. Wasz głos przyczynił się do pierwszego ważnego sukcesu. Pokazaliśmy, że pocztowcy nie są sami, a społeczeństwo rozumie, że poczta to coś więcej niż firma doręczająca przesyłki.

Teraz trzeba utrzymać presję. Prace nad EU Delivery Act będą się toczyć dalej, a różne grupy interesów będą próbowały wpłynąć na ich ostateczny kształt. Dlatego potrzebna jest dalsza aktywność pracowników, organizacji związkowych, konsumentów, samorządów i obywateli.

Przyszłość poczty nie może zostać rozstrzygnięta ponad głowami tych, którzy codziennie wykonują tę pracę i tych, którzy z tej usługi korzystają.

Brońmy poczty jako usługi publicznej. Brońmy godnej pracy pocztowców. Brońmy prawa obywateli do dostępnych, uczciwych i powszechnych usług doręczeniowych.

To dopiero początek, ale już dziś widać, że wspólne działanie ma siłę.

Źródła